Uznajmy że poznałem tysiąc jeden baśni
napisanych na prześcieradłach włosów
kobiety bez twarzy
kościoły z piasku
jest jakiś dramatyzm w ich dłoniach
podanych do snu
i kiedy myślą że rozmawiają ze swoim bogiem
znów myląc imiona
kobiety bezcielesne
posągi z gorącego wosku
zatapiałem w nich dłonie
aż po horyzont
gdzieś pomiędzy poczęciem a teraźniejszością
wrzeźbiłem w nie trochę snów i kart
i tę pewność że pewnego dnia przejrzą
owocami u mych stóp
kobiety bezmyślne
z zielonej jarzębiny
słoma i jedwab
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz