Ukołysz mnie do snu aż
stanę się tylko obrazem słów
wybiegających wprost z Twych ust
stanę się tylko obrazem słów
wybiegających wprost z Twych ust
przytul aż stracę róż policzków zwiędnę
potrząsasz statkiem na którym dryfuje
moja głowa - straciłem ją dla kata
od zawsze byłaś nim Ty
ujrzałem melodię Twej skóry
odtąd wygrywam ją oddechem
na bębnach z gęsiej skórki
wszechobecne oczy Twoje
na karku ścianie mają je psy i kaleki
walczymy do ostatniego anioła
wgryzłem się w Twe gardło urwałem głowę
przeszkadzał mi Twój oddech tak równy
zamieniłem krew na szaleństwo
Twoich włosów stojących w ogniu
przeszkadzał mi Twój oddech tak równy
zamieniłem krew na szaleństwo
Twoich włosów stojących w ogniu
bogini barw mojego uśmiechu powiedz czemu
znów schwytałaś całe Słońce do swych źrenic
i już kolejny raz będącego w połowie drogi
-- zmorzył mnie sen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz